Dotychczas oficjalnie nienazwana Twierdza Mithrasa przeszła w ostatnim czasie gruntowną rozbudowę. Na dzień 25 sierpnia 2026 roku osiągnęła miano drugiego największego zamku na serwerze. Skąd jednak nagła potrzeba powiększenia fortecy? Już spieszymy z wyjaśnieniem.
Odpowiedź jest pozornie prosta. Tajemniczy inwestorzy spoza Królestwa Dorsza, których charakterystyczne banery można dziś dostrzec na terenie całego zamku, zapragnęli własnej reprezentacyjnej budowli na serwerze. Jej zadaniem ma być nie tylko podkreślenie ich rosnących wpływów, lecz także rzucenie wyzwania innym architektonicznym potęgom — takim jak Kreci Zamek w dżungli czy Zamek Farquaada.
Mówiąc kolokwialnie: jest to architektoniczny dick measuring contest.
Zdobycie tytułu największego zamku na serwerze wydaje się jednak niemal niemożliwe. Zachodni Zamek Mithrasa pozostaje zdecydowanie największą strukturą tego typu. Miano drugiego największego zamku od dawna pozostawało natomiast kwestią otwartą — i właśnie tutaj nowo rozbudowana twierdza ma szansę bezdyskusyjnie zaznaczyć swoją pozycję.
Sam powód rozbudowy może wydawać się dość sztampowy, ale sposób realizacji przedsięwzięcia jest znacznie ciekawszy. Dlaczego wybrano właśnie Twierdzę Mithrasa? Po pierwsze, rozbudowa istniejącej i solidnej konstrukcji była znacznie rozsądniejsza niż rozpoczynanie całego projektu od zera. Po drugie, twierdza od dawna posiada dobre połączenie komunikacyjne — znajduje się przy autostradzie serwerowej i niedaleko Pons Verte.
Jest jednak również trzeci, zdecydowanie mniej dyplomatyczny powód: zabranie prestiżu Farquaadaowi. Nowy zamek miał stanąć w miejscu widocznym z okien przynajmniej jednego innego władcy, aby jego skala i przepych mogły stanowić bezpośrednią demonstrację wyższości.
A jak na całą inwestycję zgodził się Mithras? Otóż… nie musiał.
Twierdza powstała jeszcze w czasach magicznej bariery, bardzo dawno temu — możliwe, że nawet legendarny PedroBalboa był świadkiem jej budowy. W tamtych czasach nikt nie przejmował się formalnościami, działkami czy papierkową robotą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Teren został oficjalnie zakupiony, wszystkie kwestie formalne uzgodniono, a sama twierdza przeszła największą renowację i rozbudowę od początków istnienia serwera.
Właśnie dziś obiekt został otwarty dla zwiedzających, choć prace remontowe nie zostały jeszcze ukończone w stu procentach. Mithras, który oficjalnie wciąż od czasu do czasu odwiedza Królestwo Dorsza, nie widział jeszcze, co stało się z jednym z jego najwcześniejszych projektów.
Nie możemy się doczekać, co wydarzy się dalej.